🎉 40. urodziny – emocje, niespodzianki i… tajfun?! 🌪️🌊🎂
Moje 40. urodziny – lawina emocji, niespodzianek i… tajfun i trzęsienie ziemi ?
20 września 2025 roku – dzień moich 40. urodzin – zapisał się w mojej pamięci na bardzo długo. Nie tylko dlatego, że to okrągła rocznica (co samo w sobie brzmi już dość poważnie), ale przede wszystkim dlatego, że… działo się wszystko. Dosłownie wszystko.
Świętowałam w domu na Filipinach, otoczona rodziną i przyjaciółmi. Było ciepło, radośnie i bardzo wzruszająco. Przygotowali dla mnie niespodziankę – totalnie się tego nie spodziewałam! Był pyszny tort, cudowne prezenty, dużo śmiechu, rozmów i wspomnień.
A potem – jakby emocji było mało – przyszła przygoda życia: podróż do Cebu, Coron, Manili i Boracay. Każde z tych miejsc miało swój urok – rajskie plaże, słońce, niesamowite krajobrazy. To była podróż, która zostanie w moim sercu na zawsze.
Ale... życie lubi przypominać, że nie mamy nad wszystkim kontroli.
W trakcie świętowania nawiedziły nas tajfun i trzęsienie ziemi. 😧
Serio. Tak jakby Wszechświat uznał, że moje urodziny potrzebują jeszcze efektów specjalnych. Przez chwilę było trochę strachu, trochę niepewności, ale wszyscy byli bezpieczni – i to najważniejsze.
To wszystko sprawiło, że czułam naprawdę mieszankę emocji – od radości i wzruszenia, przez zmęczenie, aż po lekki szok. 😅😏 Jedno jest pewne: moich 40. urodzin nie da się zapomnieć.
Czterdziestka? Brzmi dojrzale. Ale czuję, że to dopiero początek mojej najpiękniejszej dekady.














Comments
Post a Comment